Kilka dni temu z Dużego Formatu dowiedziałam się, że Radom leży w depresji. Dla tych którzy do tej pory nie zdawali sobie sprawy skąd się biorą bóle głowy u radomianek zamieszczam link do tego artykułu ;)
http://wyborcza.pl/1,75480,10547741,Radom_lezy_w_depresji.html?as=1&startsz=x
No cóż w mniemaniu "wielkich ekspertów" wszyscy Radomianie powinni się udać do psychiatry;) a garść psychotropów powinna stworzyć na naszych twarzach iście gwiazdorskie uśmiechy ;) zresztą i tak wszystkiemu są winne żyły wodne.
A może tak po prostu spróbujmy na początek osłodzić sobie życie lodami waniliowymi z winnym sosem malinowym.
I co...?
I życie od razu jest malinowe.
Dla tych którzy po zjedzeniu lodów nadal czują się nieszczęśliwi polecam butelkę wina albo i dwie;)
( to ostatnie należy dozować w zależności od stopnia niezadowolenia z życia, im cięższy stan tym większa dawka;))
Teraz już chyba każdy zna przepis na szczęście :)
